sobota, 27 lipca 2013

Wracamy

O 21 mamy transfer z hotelu na lotnisko. O 0:25 odlot, wyladujemy okolo 2:30 polskiego czasu. Pewnie na 9 dotrzemy do Augustow. Jupi :)

Stesknilam sie za Białasem :D

czwartek, 25 lipca 2013

Chania

Dzisiaj poranek spędziłyśmy na plaży, a po lunchy wybrałyśmy się autobusem do dawnej stolicy Krety, do Chanii.
Bardzo malownicze miasteczko. Cudowne wąskie uliczki. Miło się siedziało i patrzyło na turystów.

środa, 24 lipca 2013

Elafonissi

Dzisiaj wybrałyśmy się na wycieczkę na plaże Elafonissi. Cudowna, turkusowa woda, piaszczysta plaża z biało-różowiutkim piaseczkiem.

Cudo

wtorek, 23 lipca 2013

Zdjęcia z Santorini

Santorini

Dzisiejszy dzień zaczęłyśmy o 4:30 pobudką :)  Zjadłyśmy śniadanie, wzięłyśmy prowiant i pomaszerowałyśmy na autobus. Dojechałyśmy nim i musiałyśmy się przesiąść na prom -  który płynął na Santorini 3 godziny. Był mały sztorm, więc ludzie co chwila ganiali do toalety ;)

Natomiast to co zobaczyłyśmy na miejscu przeszło nasze oczekiwania. Zdjęcia mówią same za siebie. Spędziłyśmy przemiły czas w pięknym miejscu. Było warto.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Zdjęcia

Pod tym linkiem wrzucamy część zdjęć :) Miłego oglądania, bo widoczki są cudne.

Wycieczka do laguny Balos i na wyspę Gramvoussa

Wstałyśmy z rana o 7, żeby zjeść śniadanie i złapać lokalny transport do Kissamos.
Czekałyśmy na przystanku, 10, 20, 40, godzinę... i nie zatrzymał się żaden autobus. Po drugiej stronie do Chani zatrzymały się z cztery ;) Miałyśmy już zmieniać nasze dzisiejsze plany, ale w ostatniej chwili przyjechała wycieczka i podpytałam się, czy możemy się z nimi zabrać, bo czekamy godzinę na lokalny autobus i nic...

I tak z planów samodzielnej organizacji zdałyśmy się całkowicie na zorganizowaną wycieczkę i powiem, że było super.

Najpierw płynęłyśmy godzinę dużym statniem, by zobaczyć cudne zatoczki, wspiąć się na twierdzę i zobaczyć widok na całą lagunę Balos.
Wykąpałyśmy się w tej turkuswej wodzie. Po jakimś czasie prom nas zabrał do laguny i tam opalałyśmy się w cudnych okolicznościach przyrody.

O 16:30 promem wróciłyśmy do Kissamos, a później autokar podrzucił nas pod hotel, gdzie czekała nas cudowna kolacja.

Dzisiaj już odpoczywamy w pokojach bo o 4:30 musimy wstać. Jutro SANTORINI. Nie możemy się doczekać :)

niedziela, 21 lipca 2013

Plaża


Zastępczy Orient ;-)

Wybrałyśmy się po kolacji na spacer do pobliskiej wioseczki Kalimera. Po drodze spotkałyśmy słodkiego psa, który kolorem chociaż przypominał Orienta :D

Piękne oczy i tak fajnie główkę przekręca :D

Plany na dalsze dni

Niedziela
Leżakowanie na plaży a wieczorkiem wycieczka do pobliskiego miasteczka

Poniedziałek
Organizujemy sobie same wycieczkę na Balos. Jedziemy miejskim autokarem i staramy się złapać prom :)

Wtorek
Santorini <3 Tej wycieczki nie możemy doczekać się najbardziej

Środa
Wycieczka na prześliczną lagunę Elafonissi.

Czwartek
Leżakowanie. Może nurkowanie.

Piątek
Rano leżakowaniem, a po lunchu jedziemy do Chani :)

Sobota
Leżakowanie i pakowanie, bo wieczorem wylot do Polski.

Droga

Podróż była dość długa. Ja wyjechałam już 19 lipca o 13 po pracy. Spakowałam się i Orienta i ruszyliśmy. Do Augustowa dotarliśmy o 20:00. Psiak był cały przeszczęśliwy :)

Następnego dnia o 8:30 ruszyłyśmy z dworca autobusowego PKS do Warszaway. Całe 5 godzin drogi.  Gadałyśmy na przemian ze spaniem :)

W Warszawie poszłyśmy na obiad do Złotych tarasów, szybkie zakupy stroju kąpielowego dla mamy i ruszyłyśmy piękna SKM na lotnisko. Tam wielka kolejka turystów do Chani - wiadomo w kolejce, gdy masa Polaków i różne dziwne akcje z wpychaniem - ale stwierdziłyśmy z Mamą, że takimi pierdołami sobie głowy nie będziemy zaprzątały :)

Zrobiłyśmy check-in, ostatnia kawka, herbatka i posiłek w Polsce i do samolotu :)

Lot trwał 3 godziny, dotarłyśmy na miejsc o 24 czasu lokalnego i czekało nas jescze 1 godz 20 minut drogi do hotelu.

Boski hotel CAVO SPADA. Padłyśmy ze zmęczenia :)


Wakacje z Mamą

Po długich przejściach i niewiadomych czy Mama pojedzie czy nie jedna jest decyzja ze tak :) Bardzo bardzo się cieszę :)

Pies oddany pod opiekę Taty, a my ruszamy 20 lipca.